26 lut 2014

3 w 1

Hej...
Na wstępie chcę przeprosić za brak większej ilości postów, ale nie mamy za bardzo kiedy pisać. Więc jak nam coś przyjdzie do głowy to próbujemy to jakoś rozwinąć. Ja i Kisiel jesteśmy chore. Mamy zapalenie krtani.. Nie fajnie, ale da się żyć. Żeby nie owlekać zaczynam... Nie dawno były walentynki i było świetnie, nie tak to się zapowiadało lecz przerodziło się w coś lepszego. Stałam na korytarzu z moją przyjaciółką a tu nagle mój bardzo bliski kolega stanął przede mną z różą. Ucieszyłam się, ponieważ nie spodziewałam się tego.


Później przyszedł  czas na pocztę walentynkową, ja jak zawsze wrzuciłam najwięcej walentynek do skrzynki, ale to co... jak szaleć to szaleć... Później nadszedł czas na rozdawanie walentynek... Dostałam 3. haha. dwie od przyjaciółek i jedną od jakiegoś tajemniczego wielbiciela haha. Więc może to tyle o walentynkach. Co dalej... Tłusty czwartek, który zbliża się dużymi krokami. Jak co roku będę piekła z mamą pączki. Ale cóż... Miałam się odchudzać (podobno) ale mi to nie wychodzi. Od razu życzę wszystkim smacznych pączków. Hah. Co więcej, o tym pisać? Może przejdę dalej i napiszę o Dniu Kobiet. Na pewno każda dziewczyna lubi ten dzień. Tata  jak co roku kupi nam różę albo tulipana.Szkoda, że dzień kobiet nie będzie w dniu szkolnym. W tamtym roku chłopaki osypywali nas prezentami.. A teraz nie będzie tak jak kiedyś. Mamy przecież też brata może on jakoś się postara. Ale nie chcę być natrętna. Jak coś się dostanie to od razu pojawia się uśmiech na twarzy. Dobrze może tyle wystarczy..
A co wy myślicie o walentynkach, Dniu Kobiet i tłustym czwartku ?

20 lut 2014

Zwierzęta wołają o pomoc !

Hej !


Tak od razu na wstępie chciałam wszystkich przeprosić, że nie pisałyśmy. Próbujemy jakoś zmniejszyć nasze plany, abyśmy mogły też prowadzić bloga. Prowadziłam już kiedyś bloga, ba nawet kilka, ale zawsze coś nie wychodziło. Teraz pisze ja i moja siostra, a czytelników przybywa i przybywa za co chciałam podziękować ja Kisiel i zarazem Budyń. Dobra żeby tak nie owijać w bawełnę zacznę już pisać ten ważniejszy post.

Post jest o zwierzętach tak jak widać po tytule. Chciałam bardziej nagłośnić to jak zwierzęta u niektórych ludzi są traktowane. Nie rozumiem tego jak można wyrzucać własnego psa na pastwę losu. Kiedy ktoś kupuje czy dostaje psa dla swojego dziecka powiedzmy na prezent, a temu dziecku się pies znudzi i go wyrzucają. Pies to nie zabawka ! nie wolno nieodpowiedzialnemu dziecku dawać psa. Sama w domu mam dwa psy i nie ważne czy są naburmuszone i nie chcą się bawić czy szaleją po domu jak głupie liczy się szacunek do każdego zwierzęcia. Kiedy widzę psy lub koty które chodzą po chodniku lub ulicy i są takie wygłodzone to chce się niekiedy płakać. Myślę sobie tak żeby ktoś postawił się na miejscu takiego zwierzaka.  Ciekawe czy wtedy byłoby mu do śmiechu. Nie rozumiem tych ludzi , którzy nie mają uczuć i są bezlitośni.
Dlatego kiedy będę dorosła chciałabym założyć fundację, która chroniłaby w jakiś sposób zwierzęta, które zostały porzucone lub są bite. Nie może być tak, że ludzie znęcają się nad zwierzętami. Niech sobie kupią worek treningowy i rękawice i niech wali sobie w niego, a nie w te bezbronne zwierzęta. To co, że pies niekiedy kogoś nie słucha. On nie człowiek nie zrozumie każdego powiedzianego słowa. Jeżeli ktoś chce żeby go pies słuchał to niech powolutku go uczy, ale bezboleśnie. Chciałabym żeby takie sprawy były bardziej nagłaśniane. Dlatego proszę wszystkie blogerki lub blogerów, które są takiego samego zdania, aby zrobili taki post.
                                                                               A wy co myślicie o takich sytuacjach w których psy są bite  ?
Mam jeszcze jedną sprawę. Nie wiem razem z Anią jak pisać posty, chodzi o to, że co chcielibyście widzieć na blogu. Posty takie czy też o naszym życiu i jakieś filmiki raz za ile czy wszystko na raz proszę o pomoc :)

 

2 lut 2014

Hate, hate, hate !

Hej !

Dzisiaj coś o hejtach i hejterach. Odkąd założyłam ask.fm, którego już nie używam i askme.pro pojawiło się bardzo dużo pytań związanych z hejtowaniem z tak zwanego anonima. Ale to co? Najdziwniejszą rzeczą w tym jest to, że nigdy nie słyszeliśmy takich słów prosto w twarz... Pewnie nikt z nas się nie spodziewał tego, że na internecie pojawią się takiego typu ludzie, którzy nie potrafią powiedzieć człowiekowi co leży im na sercu. A może tak nie zwracać uwagi na takiego typu pytania jak i zarówno wyzwiska? Może po pewnym czasie dadzą sobie spokój? Na chwilę obecną wydaje mi się, że odpowiadanie na hejty to tak jakby człowiek się poddał i zgodził na to aby ktoś go poniżał w sieci. Ale przecież nie o to chodzi. Bynajmniej mi się tak wydaje.
 Każdy człowiek jest cywilizowany i powinien mieć odwagę powiedzieć komuś co mu się nie podoba w drugim. Może jakaś szczera rozmowa by temu pomogła? Ale po co... Lepiej powyzywać z anonima, niech każdy wie jaki jestem odważny. Czy tylko mnie wnerwiają tacy ludzie? Czy najważniejsze jest dogryzanie drugiemu? Najważniejsze jest to, żeby każdy cieszył się z własnego życia. Jeżeli obrażacie innych w taki sposób uwierzcie, że nie warto. Na pewno lepiej kolegować się z kimś niż żyć w kłótni. To co, że ktoś może jest troszkę brzydszy od drugiego, ale każdy jest piękny na swój sposób i nie każdy musi być top modelką, żeby mieć wokół siebie przyjaciół.
A wy jak znosicie hejty ? jeżeli je dostajecie ?